wtorek, 6 listopada 2012

Gunpowder 珠茶  (Zhū chá ) - jesien

Kiedy niema nastroju na przygotowywanie herbaty dobrej jakości, nie ma też skupienia tak przydatnego w poznawaniu naparu. Jesienna chłodna pogoda, senność i brak entuzjazmu do przygotowania pracochłonnego parzenia .Ale pojawiło się olśnienie > odkrycie że w „odległych zakamarkach zapasów herbacianych ” jest pudełko z gunpowder.
Kupione w Polsce w supermarkecie za kilka złotych... ( podpis :Hurtownia w Bydgoszczy)...
Tak to jest to – masowo produkowana herbata zielona o cechach rozgrzewających. Nie wymaga parzenia w niskich temperaturach i co z tym idzie „wyłapywania niunasow smakowych „ . Na jesienny ponury nastrój wręcz jak lekarstwo. W dodatku herbata kilka lat sobie poleżała wiec w smaku nie ma dymnego charakteru - jak ktoś mi kiedyś powiedział że " gunpowder zajeżdża petem"

Tak jak szara jesien tak i kolor herbaty niezbyt klarowny.-Gunpowder uderza swoim oryginalnym mało wybrednym smakiem.

herbata Gunpowder jest prawie nieznana w Chinach. Powstała jako produkt eksportowy do innych krajów i już od 18stego wieku cieszy podniebienia nie tylko ludzi Zachodu, ale przede wszystkim na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej.

Orginalne miejsce pochodzenia to rejon PingShui - niedaleko od Hangzhou.

平水珠茶  píng shuǐ zhū chá
Na http://www.tea-trading.com/gunpowder_tea/ stronie możemy zobaczyć podział jakościowy.

3 komentarze:

  1. Raz, w akcie desperacji, bo nie miałem już nic do picia i z pieniędzmi było krucho, kupiłem tę herbatę. Raz i koniec na zawsze.
    Okropna herbata!

    OdpowiedzUsuń
  2. Marku znasz powiedzenie " Zen i Herbata maja ten sam smak" ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, znam. Zen nie smakuje jak gunpowder!

    OdpowiedzUsuń

SETO Oribe Shino Kizeto ....wizyta w pracowni artysty ceramika Makoto Yamaguchi

Wizyta w pracowni artysty pana Makoto Yamaguchi uświadomiła mi jaka ogromna   jest przepaść  w traktowaniu  ceramiki  Japonii a zresztą ...