środa, 16 kwietnia 2014

Stare drzewa herbacianie - Wietnam Polnocny 北 越南  茶古樹 Trà cổ thụ  Bắc Vn.

Do niedawna  malo popularne herbaty ze starych  drzew herbacianych pochodzacych z gorzystych obszarow Wietnamu polnocnego staja sie obiektem zainteresowan nowej generacji wietnamskich milosnikow herbat. Byc moze dzieki marketingowi .i odpowiedniej promocji  bedzie mozna kiedys zakupic herbaty z ponad w 300letnich drzew  w miedzynarodowym sklepie internetowym. /Narazie  taki rodzaj herbat mozna dostac w kilku spcejalistycznych sklepach w prowadzonych przez entuzjastow  amatorow ,choc juz podejmowane sa proby produkcji  na skale masowa..

                               
pobrane  z:           http://www.dacsanvietnam.info/    

Trà cổ thụ

Mozna zauwazyc ze juz od kilku dobrych lat zaczelo sie eksplorowanie kultury herbacianej mniejszosci narodowych ktore  zamiejszkuja  gorzyste  obszary  na polnocy Wietnamu.  Tereny te kulturowo i geograficznie zwiazane sa ze slawnym  rejonem  chinskiej prowincji Yunnan- Xishuangbanna i  dlatego mozna odnalezc wiele wspolnych zwiazkow.  Jesli chodzi o Chiny - drzewa herbaciane  sa   juz od dluzszego czasu  bardzo poszukiwane  do produkcji herbat typu Pu-erh Gu SHU. Odwiedzajac w Xishuangbanna  2002 roku - w znanych  herbacianych miejscach zwasze mozna bylo spotkac  wielu wielbicieli Pu-eh'ow  w roznych zakatkow swiata. Obecnie  chinskie rejony wystepowania drzew herbacianych sa dokladnie "skatalogowane" i opisane. Jesli mamy wystraczajaco duzo  oszczednosci to mozemy sobie wybierac  w rocznikach i miejscach pochodznia danego  Pu-erh Gu SHU - a z roku na rok coraz bardziej  kosztowna rozrywka.  A jezeli trafi sie herbata  z ze starego  drzewa z  Wietnamu - to wtedy mozmy porownac  czy herbaty sa podobne czy tez  inne niz te cenne jak  Pu-erh Gu SHU.


Herbata z drzew z okolic Lac Son- SON L A    polnocny wschod od Hanoi.


     Lục trà-  znaczy   録茶 po japonsku ROKU CHA   korenasku NOk CHA  i chinsku LU CHA  
czyli ZIELONA HERBATA.



Zapach  suchych lisci  bardzo podobny do  lisciastej SHU Pu-erh  ( trudno to opisac lepiej sprawdzic z shu-puerh)


wizualnie  malo ciekawe - zoltawo- brazowe listki - 


parzenie w 90C -  podobne efekty jak z Shu puerh - tylko  smak nie jest tak intesywny - mniej gorzki - o przyjemnym posmaku .


parzenie do 3razy - potem smak gwaltownie "urywa"




listki po zparzeniu-  widac ze nie  sa  fachowo  obrabiane tak jak w Xishuangbanna  .... W Wietmanie w gorskich wioskach  nie ma  jeszcze rozwinetej  technologii produkcji ani tak rozbudowanego rankingu  jakosciowego.  Byc moze w niezbyt odleglej przyszlosci kiedy do dalekich  terenow  wkroczy nowoczesna infrastruktura - pojawi sie  bardziej    wyselekcjonowana herbata  - o wszelkich jakosciach.  Jednakze ta produkowana jeszcze starymi  niezbyt wydajnymi metodami ma  unikalny urok  i smak. 



1 komentarz:

  1. Lubię wietnamskie herbaty, polubiłem je od pierwszego spotkania. Lubię ich naturalność. Nie podpierają się marketingiem i hasłami wymyślanymi przez speców od reklamy. Prawda zawsze jest prosta :)

    OdpowiedzUsuń

SETO Oribe Shino Kizeto ....wizyta w pracowni artysty ceramika Makoto Yamaguchi

Wizyta w pracowni artysty pana Makoto Yamaguchi uświadomiła mi jaka ogromna   jest przepaść  w traktowaniu  ceramiki  Japonii a zresztą ...