piątek, 5 lutego 2016

Da Hong Pao 大紅袍 -dwa oblicza - zakupy, wyprawy itd...

Podczas wizyty w  jednym z warszawskich centrów handlowych  odkrywam specjalistyczny sklep z herbatami. Podobnie jak w innych "herbacianych butikach" -przy wejściu odurza mocny zapach herbat aromatyzowanych który prawdopodobnie ma wpływ wszystko co tam jest .  Patrze , patrze , maja tam nowości typu Taiping Hou Gui,  rozne rodzaje Sencha oraz Da Hong Pao ! Mam ostatki Da Hong Pao - zakupionej w Szanghaju  tak standardowa -czyli nie  z wyżej półki.   Pojawia się  myśl kupie sobie kilka gram tej herbaty w sieciowym sklepie  i porównam  z posiadana Da Hong Pao .



Efekty sa  takie jak widać na fotografii

Nie trzeba wprawnego oka  żeby  ocenic które listki sa dobrze obrobione , prazenie  bardziej  "głębokie"  Szkoda  ze aromat   -nie dociera.
Przy zaparzeniu  od razu widać efekty----  slaby smak , dużo paprochów z połamanych lisci.


W  nowozakupionej  Da Hong  Pao  trudno doszukac   smaku  oryginału, to  zastanawia  jak ocenic te sytuacje???
Jeśli  pozytwanie  ?- to na pewno to ze dostał mi się w rece materiał porównawaczy.
  Jeśli  kogos satysfakcjonuje  taki typ "Da Hong Pao "  - to ok..w porządku...(?)
..ale jeśli ktoś chce poznać  czym sa herbaty  dobrej jakości powinien docierać do lepszych zrodeł,  i porownywać


podsumowanie - ciekawostaka :

Przy kasie w "herbacianym butiku "  był  talerzyk  z suszem rozerwanej torebki ekspresowej  oraz fusy herbaty liściastej....to ma pokazywać  roznice jakościowe ....
A może na talerzyku  dać listki  Da Hong Pao  - takiej prawdziwej  i tej o niewiadomym pochodzeniu -  i także  zapytać  i widzisz  roznice ??????
Dodatek:
Na opakowaniu ostanio zakupionej  Da Hong Pao - jest strona internetowa - zerkam  i czytam  szkokujace opisy  np.  Herbaty Czerwone : Milk Oolong - Czyli   ok.....dziękuję  już wiem  co mogę  się spodziewać.... 
Firma  zaprasza  do franczyzy  -  nie skorzystam 

Inna  historyjka  :
Odwiedzajc mega  hipermarket   ( otwarty 24h.) -   znalazłem - " Zielona -herbata lisciasta - kraj pochodzenia Chiny "  100gram -2.99 złotych   -   tak tanich herbat nie znajdziemy w Chinach ! To tłumaczy - gdzie trafiają - najgorsze  odpadki których  Chinczycy pic nie chcą.

Supermarektowa  herbata          z   Polski


                                                          z    Chin.

Na poprawe  humoru:

Ostanio  przebywając w Paryzu -niewiele ciekawego herbacianego było do doświadczenia ,wszędzie krolowaly  herbaty  aromatyzowane .


W sklepie  herbaciarni   podali kilka listkow  Tie Guan Yin -  w mini pseudo  tesubinie -czyli  takie europejskie kilimaty.


  Mysle ze o wiele lepiej przezentuja  się herbaciarnie   w  czeskiej Pradze....

Niestety :

 W jednej z najlepszych paryskich herbaciarni -  gdzie dostaniemy najwyżej jakości herbaty, gdzie  parzenie jest dokłanie przygotwane  a woda odpowiednio dobrana   > swieciły pustki.



 Herbaciarnia  zachwyca , znajdziemy naprawdę  wyselekcjonowane  herbaty .


Miejsce gdzie  delektować się można także wystrojem,rozmowami z  pasjonatami herbat
 ALE  nie  jest  oblegane przez  koneserow - bo taich jest mało.



Listek Baihao Yinzhen  -  Srebrane igly  jedno z wyjątkowych   parzen  jakie pilem...w dodatku  uzywana  była  orginalna   chinska ceramika z przed 150 lat.  Uff.... warto było wydac  25 euro na taka kosztowanie herbaty.

MACAO ciekawe lokalne muzeum herbaty.

NARESZCIE. Oraz W Chinach  nie używa  się blogsopota  więc.. zatrzymuje  blogowanie.