poniedziałek, 31 października 2016

普陀山Pǔtúo Shān 佛茶 Fo Cha herbata zielona w orginalnej czarce..


Kilkumiesięczny pobyt w Polsce wzbudza wiele refleksji i przemyslen. Bardzo dobrze jest coraz wiekszy dostep to wszelkich herbat - na wybor nie mozna narzekać....Z drugiej strony zakrada sie komercja gdzie  listki  przecietnej jakosci sprzedawane sa jak cos bardzo drogocennego -  co ciekawe  naturalnie wielu wielbicieli  herbaty  wyczuwa te sprawy-  wie ktore herbaty sa dobrej  jakosci i warte  wysokiej ceny  a ktore  sa normalne i nie trzeba przeplac. Zaciekawia mnie kiedy  nareszcie - zostanie zrobiony porzadek  z klasyfikowaniem herbat. Kazda osoba ktora interesuje sie herbata  powinna byc swiadoma jak klasyfikuje sie herbaty ze wzgledu na kolor i z czego to wyniaka. Szczegolnie chodzi tu o nieszczesne ciemne herbaty poznofermentowane-  przykro jest sluchac jak tos mowi na nie CZERWONE.. I odwrotnie bardzo przyjemnie sie rozmawia z osobami ktore  znaja poprawna KLASYFIKACJE.   Ciekawe ile jeszcze czasu zabierze kiedy to sprzedawcy herbaty beda mogli wyjasnic iz np. Pu-erh jest herbata ciemna  -orginalnie   w Chinach  nazywana Hei cha 黒茶 - czyli  czarna....
W ciagu tych paru miesiecy  - mialem przyjemnosc  skosztowania wielu  herbat... A herbata ktora wlasnie popijam przycznila sie do ponownego  zrobienia wpisu blogowego.  Ostanie  dni padziernika - to swietny okres na  ciemne oolongi  i herbaty typu hong-cha. A mnie raczy swoim przyjemnym aromatem i smakiem Putuo Focha (普陀佛茶) bardzo dobrej jakosci  zielona  herbata z Chin. Co ciekawe sprowadzana  jest  do Polski w tak samej  formie jak dla Chinczykow. O dzieki Ci Wroclawska Czajownio!
To bylo mile zaskoczenie zobaczyc  orginalnie zapakowana Putuoshan Focha...bo nie jest to  standartowa herbata dostepna w kazdym sklepie z chinskimi  specjalami..
Mozna nawet  okreslic te herbate  jako unikat gdyz  pochodzi ona tylko z jednego miejsca i w dodatku - swiętego- gdyz ogrody hebaciane  rozposcieraja sie na wzgorzach  wyspy 普陀山Pǔtúo Shān w obrebie kompleksu   swiatyn buddyjskich--dlatego  nazywana  jest  Fo-cha -czyli  Herbata Buddyjska... Wyspa -to jedno z najbardziej  znanych miejsc pielgrzymek w Chinach....Legendy i historie z tym miejscem wymagaly by oddzielnego wpisu.
czas na przygotowanie-
suche listki

z wygladu przypominaja  herbate  Bìluóchūn 碧螺春

  o Zaparzam .tym razem w szklanym czajniczku - azeby  bylo widac proces parzenia
temperatura ok 70C  - przez ok. jedna minuta

jak wiadac  listki sa mocno zwinete



po  minucie

Drugie parzenie powoduje iz listki rozwijaja sie  ukazujac pieknie obrobiona herbate.
smak  nadal  swiezy bardzo delikatny  - czuje  sie  ze to  herbata  wysokiej klasy.

zeby dzisiejsze przygotowanie  bylo bardziej uroczyste -do picia uzyje czarki wykonanej przez artyste Grzesia Osrodki ze
Szczecina
Tak mozna parzyc do 3ch razy.
Jak dla mnie orginalne chinskie  opakowanie  stanowi wazny przedmiot do obserwacji - na jednej ze scianek pudelka mamy napis
南無観世音菩薩ー czyli chodzi o Bodhisatwe Milosierdzia - znanej z bardzo popularnej herbaty oolong -TieGuanyin 鉄観音.
I przyszla taka mysl zeby pocwiczyc kaligrafie - przepisywanie tekstu sutry buddyjskie般若波羅蜜多 gdzie Bodhisatwa Milosierdzia - dzieki glebokiej medytacji wpatruje sie w Swiat jakim jest.
i  obserwacja  listkow herbaty

MACAO ciekawe lokalne muzeum herbaty.

NARESZCIE. Oraz W Chinach  nie używa  się blogsopota  więc.. zatrzymuje  blogowanie.