środa, 29 marca 2017

ART + EAT Tokyo Bakurocho HERBATA

Jedzenie + sztuka   -  slow  life  -slow food.   Ekologia  plus  świadomość   życia    wypełnionego   drobnymi  rzeczami..  W  takim klimacie odbył  sie warsztat  herbaciany  w galerii  " Art + Eat".
 Trudno   określić   typ  co to za  spotkania ?  Przyjemnie   spędzony  czas   przy  herbacie   specjalnie  produkowanej  dla " Art + Eat". Pijemy  herbate  w przetrzeni  gdzie  każdy  przedmiot , produkt  ma  dokładny  opis i historie  oraz powód dlaczego  tu trafił  .
furoshki - tkanina  w której  zwianeto  naczynia herbaciane.

Trudno określić  co to za siedziba?  Galeria  hispsterska  ? - chyba  nie  choć    napewno klimat zbliżony do miejsc  gdzie  przywiązuje  się  dużo  uwagi do   współczesnych  trendów.
Jest to nieprzeciętny lokal gastronomiczny gdzie potrawy przygotowywane są tylko  z produktów  które  znajdziemy  na półkach  w galerii .


 Pracownicy  nie maja tatuaży  ani dredów - więc  nie ma mowy o alternatywno- rockowych  wibracjach. ( Na jednej z półek  były  słuchawki  - ale nie sprawdzilem  co to za dźwięki   sie  wydobywają .)
"Makrobiotyczne  nastroje"  plus  "minimalizm" -  tak  bym określił  klimat tego  miejsca.

                dwie  herbaty  z  tego samego ogrodu  oskydowone liście  oraz nie

Herbaty  sprowadzane są   tylko z jednej  górskiej  wioski . Oczywiście  uprawa  organiczna  bez pestycydów   ale  obróbka  liści  częściowo   mechaniczna. Podczas  prezentacji  omawiano różnicę   między  herbatami 100 procent  oksydowanymi  z  Japonii  a resztą świata .  O warunkach uprawy -w  wiosce  i  pracy farmera nad wyselekcjonowaną herbatą.
Było  kilka informacji dla uczestników  które   nie powinny  przenikać   do osób  nie uczestniczących  w spotkaniu... takie tam maja relacje  z gośćmi.

                     
Ta  galeria spożywczo - artystyczna : to  pomysl  czy  " poczucie estetyki " właścicielki    pani Mariko Take  szefowej firmy Alteir Phantom.
Duża  dawka japonskiego designu -  coś  co można  poczuć   w sklepach Muji - tym że  nie  absolutnie nie ma tam  produktów  masowych.


Półka   z herbatami -  skromna  - ale  sporo informacji o farmie oraz zdjecia ogrodów  herbacianych zachęcają  o do spróbowania    a  potem   zaprzyjaźniona   się z producentami herbaty.


Herbaty maja tylko z jednej  górskiej   wioski   - specjalnie przygotowywane  dla galerii. W tym miejscu można  kupić   wiele innych  rzeczy,  wszystkie  przedmioty  maja dokładny   opis i jest możliwość  z skontaktowania  się z poducentem  najczęściej  rzemieślnikiem ,  farmerem  czy  projektantem.   

1 komentarz:

  1. slow life, slow food = zen :)

    Uczeń kiedyś zapytał mistrza czym jest oświecenie. Mistrz odpowiedział, że to co robi: je, śpi, pracuje...
    Ależ my to robimy codziennie - zdziwił się uczeń - jemy, śpimy, pracujemy; gdzie tu oświecenie?
    Tak, ale ja jak jem to jem, jak śpię to śpię, a jak pracuję to pracuję.

    Bardzo sympatyczny wpis. Fajne zdjęcia. Uśmiech się do siebie i pozytywnie Ci zazdroszczę możliwości obcowania z takimi fajnymi ludźmi i bycia w takich ciekawych miejscach. To musi być bardzo pozytywne przeżycie i duża dawka dobrych wibracji.

    OdpowiedzUsuń

Herbata - uczy

 Nazbierało   się   wiele nowych herbacianych  doświadczeń   z którymi  należało  by się   podzielić .  Herbaciana wyprawa  do Chin  jak zw...