Herbata biała - produkcja domowa ( Tokio -kwiecień2020)




W 2020 roku sytuacja uległa radykalnej przemianie.  Napewno każdy doświadcza zmiany w życiu codziennym. Nie ma znaczenia, czy w Polsce czy Japonii czy innym kraju -nie jest  tak jak chcemy.. . Oczywiście moje „plany z herbatą w tle ” całkowicie się zmieniły. W tym roku raczej nie pojadę na zbieranie herbaty  na  obserwacje  herbacianej kultury .
Ale nie jest  beznadziejnie--- ostatnio miałem małą spontaniczną herbacianą akcję.

 Otóż pewnym tokijskim parku  "odkryłem"  istnienie kilku krzewów herbacianych.  Natychmiast pojawił się pomysł zebrania liści krzewu i zrobienia herbaty.  Park publiczny trochę ludzi  więc postanowiłem przyjść wieczorem, kiedy nikogo tam nie będzie   ...  żeby nikt nie widział -" jak cudzoziemiec  niszczy zieleń  miejską".
--- nie mozna legalnie? Czy po prostu brakuje dreszczyku emocji?
 Legalnie i oficjalnie raczej zgody bym nie dostał.  Trzeba by przedstawić "odpowiednie dokumenty do uzyskania pozwolenia" - na  co ? ... na skubanie krzewu herbacianego w parku  ?  "Więc to była to   "nocna akcja"  zbieranie  herbaty  bez poinformowania odpowiedniego urzędu". Bez biurokracji - i  prawdopodobnie  nikt nie zauważy, że ubyło trochę liści. Skandalu,  dochodzenia raczej nie będzie (? )Jeśli ukryte kamery nagrały - to" przestępstwo" ...to  zobaczymy czy to  nieprzyjemne  spowoduje skutki....( ?)


Na pytanie  typu-" Ile kilogramow herbaty uzbiera sie w nocy  ?  "   (nie ma odpowiedzi..)
W parku kilka jest  krzaczków herbacianych- nie jest to wielka plantacja herbaciana ,. Zbiory były symboliczne  limitowane  raczej " minimalistyczne"  Surowych liści może 200 gram ?



Przy tej małej ilości listków postanowiłem przetworzyć je na białą herbatę. Z jednej strony jest to prosta technika, ale z drugiej strony nie można zrobić dobrego, smacznego, aromatycznego suszu bez kontroli więdnięcia liści.  Notatki oraz kilkuletnie doświadczenie  ukazuje  że źle wysuszony w ogóle nie ma smaku albo może być nieprzyjemnie gorzka.

Kontrola więdnięcia liści: -  generalnie jest taka prawidłowość : podczas więdnięcia  zbyt szybkie odparowanie wody z liści powoduje ze napar będzie słaby z ograniczonym bukietem smaku i aromatu  i odwrotnie bez odparowania wody smak może  stać  się surowy i zbytecznie gorzki. ( ...Gorzki smak jest dobry kiedy ma harmonijnie występować w naparze herbacianym. )
Produkcja domowa -- więc  :
Aby zatrzymać odparowywanie wody, zebrane liście trzymane były w szczelnie zamkniętej plastikowej torbie przez około 10 godzin bez dostępu do powietrza.  Proces więdnięcia następował ale bez dostępu tlenu ani możliwości  " ucieczki  wody"  z liści.   To spowodowało iż po otworzenu  torebki listki  były miękkie  i bardzo aromatyczne ...


 Herbata została wystawiona na działanie promieni słonecznych. delikatnie, aby nie uszkodzić struktury zebranych  liści.

Konieczne było obserwowanie -kontola  jak zachodzi suszenie.  Trzeba było  przerzucać masę, aby równomiernie wysychała.  Tak przez cały dzień przez 2- 3 godziny.

Ostatecznie domowy  proces wytwarzania białej herbaty trwał ok.32 godziny. Z tych 200 gram surowych liści powstało ok. 45 gram herbacianego suszu .

                                       Teraz w puszce.

Komentarze

  1. Gratuluję pomysłu. Co do zbioru w parku, to tylko uratowałeś te listki przed zmarnowaniem, takie krzewy pewnie są co jakiś czas cięte przez miejskich ogrodników a ścięte gałęzie wyrzucone – trochę ułatwiłeś im pracę. Efekt suszenia bardzo ciekawy, smak tak powstałej herbaty to jedna sprawa, ale przećwiczenie procesu w domowych warunkach jest cenne samo w sobie niezależnie od efektu. Dzięki za relację.

    OdpowiedzUsuń
  2. Parzenie? To bylo kontrolne parzenie w temp.ok.90C w małym czajniczku ( ok.200ml
    ). Smak surowy jakby
    niedorobiony- tego można było się spodziewac.Teraz listki są szczelnie zamknięte w puszce i za kilka dni prawdopodobnie zajdą reakcje które zlikwidują te surowe akcenty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Suiseki dziękuję za komentarz. Tak prawdopodibnie w najbliższym okresie krzewy herbaciane będą poddane strzyżeniu. ZROBIĘ fotorelacje..A i postaram się też napisać coś ciekawego herbacianego jeśli ciekawie się czyta.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza